Psychoterapia członków rodzin osób uzależnionych


Współuzależnienie

Cechą charakterystyczną osób współuzależnionych jest fakt, że potrzebują pośrednika by zaspokoić swoje potrzeby. Koncentrują swoje życie wokół kogoś, kim mogą się opiekować albo pomagać. Poczucie, że ktoś na nich polega sprawia, że czują się dowartościowane. Mają bowiem niskie poczucie własnej wartości i nie wierzą, że ktoś mógłby je zaakceptować jeżeli sobie na to nie zasłużą.

Kiedy zatem uzależnienie partnera pogłębia się starają się pomagać mu wyjść z choroby. Proszą, tłumaczą, grożą, czasem szantażują odejściem czy rozwodem (nie mając zamiaru groźby spełnić). Jednocześnie nie mogą pozwolić, by partner ucierpiał lub stoczył się. Dlatego przejmują jego obowiązki. Załatwiają zwolnienia od lekarzy, aby nie stracił pracy, jeśli zaś do tego dojdzie, podejmują się dodatkowych zajęć, żeby budżet domowy nie został uszczuplony. Starają się nie denerwować uzależnionego, aby nie poszedł się napić/ćpać/uprawiać seks czy hazard. Schodzą mu z drogi, próbują zachęcić do pozostania w domu, żeby nie mogło mu się przytrafić nic złego. Spłacają jego długi i stopniowo przejmują wszystkie jego obowiązki. Wychodzą z założenia, że muszą pomagać partnerowi w ponoszeniu konsekwencji nałogu, inaczej zapiłby (zaćpałby) się na śmierć. Ten rodzaj uwikłania określa się jako nadodpowiedzialność. Osoba współuzależniona jest bowiem przekonana, że musi ponosić odpowiedzialność za siebie oraz dodatkowo za partnera.

Współuzależnieni czują narastające zmęczenie i frustrację tym stanem rzeczy. Widząc, że to co robią nie przynosi rezultatu nie porzucają jednak prób kontrolowania uzależnionego. Przeciwnie, jeszcze bardziej wzmagają wysiłek i zaostrzają kontrolę. Odbierają mu pensję, szukają gdzie mógł schować alkohol/narkotyk, pilnują co robi i gdzie przebywa. Zachowanie to przekształca się w nadkontrolę – kolejny mechanizm współuzależnienia.

Osoba współuzależniona staje się w ten sposób zależna od partnera. Jednak im bardziej angażuje się w kierowanie jego życiem, tym bardziej traci kontrolę nad własnym. Nie potrafi rozpoznawać swoich uczuć, nie zaspokaja własnych potrzeb. Ma poczucie, że nie jest w stanie znaleźć wyjścia z sytuacji. Nie wyobraża sobie również odejścia od partnera.